FreshMail.pl
mała Ula w piżamce

fattitude

10 rzeczy, które chciałabym powiedzieć młodszej sobie

Rok temu, kiedy zakładałam bloga, czułam, że chcę być dokładnie ta osoba, której brakowało mi, kiedy byłam młodsza. Pomyślałam, że jest kilka rzeczy, które być może potoczyłyby się zupełnie inaczej, gdybym miała to samo poczucie siły, które mam teraz. Gdybym miała ten spokój i wyrozumiałość, który osiągam w procesie akceptacji siebie. Dziesięć lat temu byłam na wojennej ścieżce – ze sobą samą, ale i z całym światem – trochę mi brakowało takie duchowego pilotażu. Instrukcji obsługi do życia i takiej pewności, że jakoś to będzie.

Październik to dobry moment, żeby się zastanowić. Tak w ogóle, ale w szczególności również. Mam tutaj taką swoją karteczkę, na której zapisałam kilka rad dla młodszej Uli. To, co chciałabym jej przekazać, gdybyśmy się kiedyś spotkały.

#1 Nie bój się ludzi

Jest wśród nich mnóstwo buców z krwi i kości, ale co najmniej tylu samo z nich może i zainspiruje Cię w zupełnie zaskakujący sposób. Ludzie to energia – i dobra, i zła. To zagrożenie, ale też siatka bezpieczeństwa, dzięki której nie utoniesz w szambie.

Nie bój się ich, bo w znakomitej większości są tak samo wystraszeni jak Ty. Każdy się czegoś boi. Każdy do wanny wchodzi bez majtek. Wszyscy robią kupę.

#2 Co do wykształcenia to mylisz się i masz rację zarazem

Papierek nie stanowi o tym, kim jesteś. Uczelnia srelnia. To co spędza Ci sen z powiek za kilka lat będzie niewyraźnym wspomnieniem. To przytłaczające poczucie, że musisz tu i teraz decydować o całej swojej przyszłości też. Im dalej w las tym bardziej wiesz, że panta rhei.

Ale! Gruntowne wykształcenie jest bezcenne. Każda przepłakana na polskim w liceum godzina zaprocentuje w przyszłości. Kiedyś wykorzystasz twierdzenie Pitagorasa w praktyce, budując czworobok ujeżdżeniowy i będziesz z tego dumna całymi tygodniami. Wiedza jest przyjemna i pomaga lepiej obserwować świat.

Dostęp do edukacji to przywilej i nigdy nie jest za późno, żeby z niego skorzystać.

#3 Nie musisz się zgadzać na wszystko

Ci ludzie, którzy są teraz, kiedyś sobie pójdą. Przyjdą inni, nowi. Nie bój się, mówić nie. Nie zgadzaj na ukradkowe macanki, na gówniane traktowanie, awantury, nudę i życie pod cudze dyktando.

Jeśli czegoś nie chcesz robić, nie rób. Chyba, że chodzi o pójście do pracy. Do pracy musisz chodzić. Ale! Nie bój się jej zmieniać. W końcu znajdziesz to, co będzie Ci sprawiać przyjemność.

Przyjaciół można znaleźć w nieoczekiwanych sytuacjach, a świat jest łupinką orzecha. I to laskowego.

#4 Kiedyś będziesz miała w co się ubrać

Nadejdzie ten moment, że ubrania dla grubych będą dostępne, a Ty będziesz chorobliwie kupować spodnie. Połowy z nich nigdy nie założysz.

Nie rezygnuj ze swojego stylu. Jest może trochę dziwaczny, ale jest JAKIŚ. A to jest bezcenne. Moda może być zabawą, choć ciężko w to uwierzyć, mają na tyłku jedyną parę przetartych męskich dżinsów. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam na sobie przetarte w kroku spodnie. Świat poszedł do przodu!

#5 Nie pozwól obcym decydować za Ciebie

Jeśli teraz uwierzysz temu smutnemu starszemu panu, przez całe lata będziesz unikać ubrań w kratę jakby od tego zależało twoje życie. Obcy są obcy. Nie znają Cię i wcale nie wiedzą, co będzie dla Ciebie najlepsze.

Nie daj sobie wmówić, że twoje życiowe szczęście zależy od tego czy schudniesz te 20 kilo czy nie. Gówno prawda.

#6 Nigdy nie najesz się świata

Jedz go garściami – nigdy nie braknie. Życie jest piękne i straszne, a bez pasji smutne i płaskie. Ten apetyt na życie to coś, co Cię wyróżnia. Nie daj sobie zakleić podniebienia narzekaniem i marazmem.

I tak, można żyć chcąc WSZYSTKIEGO!

#7 Nie bój się ryzykować

Kupno konia może nie być najlepszym pomysłem pod słońcem, ale zapewni Ci przyspieszony kurs dorosłości oraz aureolę siwych włosów. Znajomości – często trudne, dziwaczne wykształcenie oraz ogromny szacunek do pracy. Umiejętność przyrządzania ziemniaków na sto sposobów to też nie w kij dmuchał!

Wyciągaj wnioski i popełniaj błędy.

Jeśli Ci nie pasuje tu, gdzie jesteś – zmień to, jeśli tylko możesz. Nie na wszystko w życiu możesz mieć wpływ, ale jeśli coś zależy od Ciebie to korzystaj ze swoich praw.

#8 Nie przestawaj szukać

To, co się w Tobie hajcuje to pasja. Nie rezygnuj z niej. Nie musisz żyć między pracą a domem, życie nie musi być mdłe.

Nie przestawaj szukać i próbować nowych rzeczy – nigdy nie wiesz, co Ci posmakuje. Napełniaj głowę i serce nowymi doznaniami i nie oceniaj tego, czego nie znasz. W 8 na 10 przypadków zrobisz z siebie głupka.

#9 Złe emocje są potrzebne

Ucz się żyć w zgodzie z sobą. Gniew, złość, strach, smutek, poczucie odrzucenia, zawód – do pełni człowieczeństwa trzeba ich wszystkich. Powszechne przekonanie o tym, że trzeba być happy shiny people to bzdura. Nie uciekaj przed tymi emocjami i przed nauką, którą ze sobą niosą.

Nie zgrywaj bohatera – czasami jeden człowiek nie jest w stanie unieść wszystkiego, co dostał na głowę. Przyznanie się do tego, że potrzebujesz pomocy to żadna ujma na honorze. Jak dostaniesz anginy to idziesz do lekarza, prawda?

#10 Nie musisz mieć tego co inni

Porównywanie się to pułapka, w którą wpaść jest atwiej, iż rano wstać z łóżka. Zazdrość potrafi zatruć najpiękniejsze chwile, a pycha kroczy przed upadkiem. Od tragedii dzieli Cię raptem kilka niefortunnych zbiegów okoliczności, więc szanuj to, co masz. Pokora i szacunek to ogromna siła, nie przejaw słabości.

Nie porównuj się. Nie zazdrość. Rób swoje, bo robisz to dobrze.

*

A Ty? Co powiedziałabyś sobie dekadę temu?

Leave a Comment

Comments (6)

  1. Genialny tekst, wspaniały! Często myślę, co bym powiedziała małej Oli, tej sprzed 10, 15, 20 lat. Ta sprzed 10 ma 19 lat, trochę jej zazdroszczę (może chodzi o to, że mam podskórny problem z przyjęciem na klatę trójki z przodu), ale tylko trochę, bo czeka ją mnóstwo najpiękniejszych chwil i całe morze tych najgorszych, wgniatających w ziemię. Przede wszystkim powiedziałabym jej, że szczęście – to ona, a nie coś z zewnątrz, żaden facet, żadna koleżanka, żaden ciuch, którego nie może kupić, żadne kilogramy w dół itd. itp. Kolejna rzecz – jest ważna. Nie jest ani powietrzem, ani ścierką czy wycieraczką, ani – broń borze szumiący – kiblem. Jeśli ktoś ją upokarza, dręczy, jeśli cierpi, myśląc, że tak trzeba, bo miłość boli – otóż nie.

  2. Czas naprawdę leczy rany, kwestia dawki.
    Fake it till you make it – naprawdę działa.
    Ludzie myślą o tobie tyle, ile ty o nich. Ile mijanych na ulicy osób miało pryszcze w widocznym miejscu? No właśnie.
    Mama miała rację. Nie we wszystkim, ale w kwestiach domowych tak.
    Będziesz odnajdywać w sobie zachowania swoich rodziców w zaskakujących momentach.

Hej, Syreno Lądowa!

Zostaw swój e-mail, a nie przegapisz ani literki! Zapisz się na pierwszą całkowicie ciałopozytywną listę mailową.

Chcę się zapisać do Syreniej Poczty Niekoniecznie Lądowej (możesz się wypisać kiedy tylko zechcesz. Jeśli zechcesz!).

FreshMail.pl