Wpis i wciśnij enter.

The Kelly Family i podróż w czasie

Zanim zaczniesz czytać, Syreno moja Lądowa, chciałabym uprzedzić. To NAPRAWDĘ miał być wpis o modzie plus size. Dawno takiego nie było, ponad pół roku, jeśli nie dłużej i pomyślałam sobie, że może to najwyższa pora pokazać jakąś stylizację. Owszem, pokazuję ubrania i rozmawiam o nich, jak na przykład w TYM super wywiadzie, ale czy Syreny jeszcze pamiętają co to jest stylizacja u Galantej Lali? Śmiem wątpić.

 

Pomyślałam sobie, że dla odmiany, po rozmowie o drogich ubrania, na specjalną prośbę zrobię stylizację z segmentu economy. Nikogo chyba nie zdziwi w związku z powyższym fakt, że sięgnęłam do Bonprixa. Nie ma co, to jest moje go-to i pewnie tak zostanie, dopóki nie przybędzie nam firm takich jak YumYum. BP ma to do siebie, że w całym tym ogromie oferowanych ciuchów trzeba się naszukać, żeby znaleźć coś dla siebie.

 

 Niebieska sukienka bo prix moda plus size

 

To naprawdę miał być wpis o modzie, słowo daję. Co jednak mogę poradzić na to, że wycięty w kształt serduszka kawałek kartonika z napisem Maite Kelly okazał się być zastawioną na mnie pułapką? Zdradliwą, proustowską magdalenką, która prosto z wynajmowanego w bloku z czerwonej cegły dwupokojowego mieszkania wystrzeli mnie przeszło 20 lat wstecz. I to w dodatku do mojego rodzinnego miasta.
No kto mógł to wiedzieć?

 

 Niebieska sukienka bonprix moda plus size

Ja naprawdę chciałam napisać o modzie plus size!

 

Ale nie napiszę, nie tym razem przynajmniej. Dzisiaj będzie niej, o mojej bohaterce z dzieciństwa, która trochę zabawnym (teraz może nawet trendy) głosikiem wyśpiewywała, że kiedy chłopaki przyjeżdżają do miasta to wszystkie dziewczyny dostają świra. O tej, która wystrojona w różowe falbanki wirowała jak fryga na scenie w czasie zapisanego na sfatygowanej kasecie VHS występu dla którejś z niemieckich telewizji muzycznych. Tak, kiedy byłam małą, grubiutką uczennicą szkoły podstawowej, Maite Kelly była dla mnie wszystkim. A przynajmniej tym wszystkim, czym nie był dla mnie jej brat, Paddy, którego plakat całowałam do wieczór przed zaśnięciem.

 

 Niebieska sukienka bonprix moda plus size

 

 

Czy ja wiedziałam o co chodzi? Co to jest REPREZENTACJA? Na pewno nie na poziomie świadomości, ale podskórnie i każdą fałdką czułam do tej – takiej przecież do mnie podobnej dziewczyny – ogromną sympatię. Głównie dlatego, że była taka jak ja. Trochę za gruba, trochę obciachowa. Moja! Z perspektywy podejrzewam, że gdyby nie Maite, nie wyszłabym cało z okresu dojrzewania. Dzięki niej, i dzięki mojej bujnej wyobraźni, miałam przyjaciółkę jak ja, a nawet lepszą – to ona mieszkała na barce na Renie, wychodziła na scenę i to bez jej okrągłej buzi nie ukazywał się żaden numer Bravo, Dziewczyny czy czego tam jeszcze.

 

Trzeba być

 

Ponad dwie dekady później siedzę sobie z kartonikowym serduszkiem w ręku i myślę o tym, jak dziwnie ułożyło się życie. Ona projektuje ubrania plus size dla Bonprix, ja prowadzę bloga dla Syren Lądowych. Ona nie ma zielonego pojęcia o tym, że kiedyś się przyjaźniłyśmy, ja – co teraz w zasadzie robi w życiu. Myślę też o tym, ile odwagi można dać komuś zupełnym przypadkiem. Zastanawiałaś się nad tym kiedyś? Jak reagujesz, gdy ktoś mówi, że jesteś dla niego ważna? Bo mnie często zdarza się reagować nerwowym śmiechem i zbywać żarcikiem. A może naprawdę się z kimś przyjaźnimy, nie wiedząc o tym? Bądźmy. Nie chowajmy się w kącie. Za każdym razem, kiedy zajmujesz należne Ci w świecie miejsce, nawet o tym nie myśląc, dajesz dobry przykład.

Taki przykład jest bezcenny. Wiem, bo czerpałam z medialnej obecności grubawej Maite pełnymi garściami: radość, pasję i… czucie mody. Niewykluczone, że to właśnie z dziwacznych ubrań The Kelly Family wzięła się we mnie ta nutka gypsy i zamiłowanie do kontrolowanego kiczu.

 

 Niebieska sukienka bonprix moda plus size

 

Spróbuję jednak wrócić do tej mody plus size

 

Żeby mój opublikować wpis bez poczucia klęski ostatecznej. Osią zestawu który wybrałam jest właśnie sukienka z kolekcji Maite Kelly dla Bonprix. Spodobał mi się jej nadruk, a to jest rzadkość – nieczęsto zdarza się, żeby podobał mi się print. To znaczy uwielbiam wzory, ale… jakby to ująć… rzadko mi się one podobają. Niech Was nie zmylą kwiatki, to nie jest łatwa sukienka. Uszyta z dresówki jest do noszenia na tę krótką porę w roku kiedy jednocześnie można nosić płaszcz i gołe nogi. To nie zostawia nam dużego okna. Największą trudnością w tej sukience jest jej fason: jest to zasadniczo tuba o rękawach z falbanką. O ile nie jesteś gruszką, warto zbudować równowagę za pomocą paska.

 

 Niebieska sukienka bonprix moda plus size

 

Żeby uniknąć mdłego wykończenia, dobrałam do niej buty w moim ulubionym, ciężkim fasonie oraz mało romantyczną torebkę, zwaną czule Benzynianem Lansu. Biżuteria to dosyć chaotyczna mieszanina starożytnych artefaktów z mojego pudełka na biżu.
A nie mówiłam, że gypsy?

 

DETALE
sukienka – Bonprix [KLIK]
pasek – Camaieu, antyczny
torebka – Nobo, n-fashion.pl
broszka Rihanny
okulary przeciwsłowneczne – West Eyewear, TK Maxx
buty – Vagabond [KLIK], Footway

 Niebieska sukienka bonprix moda plus size

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

2 comments

  1. Nie miałam pojęcia, że ta metka ma cokolwiek wspólnego z piosenkarką! No proszę. 🙂
    (Na nutę sączoną przez zespół byłam wyjątkowo odporna, ale i tak się z nią zapoznałam – dogłębnie. Pewnego lata w 1996 (7?), które spędzałam u dalekiej rodziny pod Poznaniem, dorwały mnie kuzynki i zmusiły, bym przetłumaczyła im teksty tych wszystkich hiciorów.)

    1. ❤️ Prawie jak love story!