FreshMail.pl
kurzy instynkt nie jest body positive

fattitude

W czoło się klepnij! Rzecz o Kurzym Instynkcie

Usłyszałam gdzieś, kiedyś, że nie ma bardziej szkodliwych słów, jakie można skierować do drugiej osoby, niż “dobra robota!”.
Nie pamiętam już ani gdzie, ani kiedy usłyszałam tę głęboką myśl, ale bez problemu jestem w stanie przywołać w pamięci swoją na nią reakcję – Co za bulszit! Uważam tak z resztą do tej pory. Ludzie potrzebują akceptacji i pochwały. Nie, bynajmniej nie do budowania “ego”, a jako kierunkowskazów podpowiadających, czy zmierzają w dobrym kierunku. Czy to, co robią wzbudza aprobatę, czy dokładnie na odwrót?

Wyobraź sobie dorastanie w świecie, w którym nikt nie cenzuruje twoich zachowań; nie przykłada do nich skali dobrze-źle. Sądzisz, że umiałabyś chociaż wytrzeć sobie tyłek? Nie sądzę.

Lata spędzone w branży hotelarskiej zrobiły ze mnie świra na punkcie udzielania informacji zwrotnych. Lajkuję na fejsie jak popieprzona, zawsze oceniam sklepy internetowe po zakupach, wypełniam ankiety, ba! piszę nawet recenzje zakupionych na Bonprixie ubrań. Totalna wariatka. Wierzę w zbiorowy trud rozwoju. Ludzi, usług, produktów. W związku z moją mikro obsesją czuję się dzisiaj zobligowania, do opowiedzenia Ci dlaczego uważam, że

Klepanie się po pleckach nie jest body positive

Chcę o tym napisać, bo jako aktywna uczestniczka rozmaitych forów internetowych i grup na Facebooku, od dłuższego czasu obserwuję przykrą dla mnie tendencję. Chciałabym ją nazwać roboczo Instynktem Kurzym i nie ma w tym nic obraźliwego. Wszystkie go mamy – w mniejszym lub większym stopniu. Osobiście łapię się na tym, że czasem na jeden zew lecę dziobać, nie mając ku temu merytorycznych podstaw. Zatrzymuję się w locie. O ile zdążę się połapać.

Wiesz, wierzę w uMOCnienie kobiet. Women Empowerment. Wierzę, że gdybyśmy trzymały się razem, dawno już byśmy rządziły światem. Nie byłoby Czarnych Marszów, Donalda Trumpa, państw kościelnych, ani antykoncepcji na receptę. Nie byłoby domów dziecka, schronisk dla zwierząt, ofiar przemocy domowej i głodu. Lekarstwa na raka nie gwarantuję, no przecież intelekt nie jest związany z płcią.

W swojej naiwności wierzę też w solidarność; we wspólny wysiłek; w pracę nad zmianą naszego zbiorowego wizerunku; w naprawianie błędów; w wybaczenie; w akceptację naszych emocji, przekonań i ciał; we wsparcie, którego możemy sobie udzielać. Jeśli tylko zechcemy.

Ale przy tym wszystkim nie zapominam też o zdrowym rozsądku; o pracy nad sobą; o nie obniżaniu standardów; o szacunku dla innych – dla ich emocji, przekonań i ciał; o rozwoju i byciu coraz lepszą; o realnej ocenie sytuacji i o nie przyklaskiwaniu sobie nawzajem przy każdej głupocie.

Siła rozmowy

Kocham kobiety, babski gang, siłę sióstr. Ale nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy widzę, jak bardzo potrafimy się nawzajem sprowadzić do parteru, wytarzać w smole i pierzu. Przegonić przez wieś, a potem wywieźć za rogatki na taczce gnoju.

Uwielbiam dyskutować. Mieć inne zdanie. Lubię nie zgadzać się z kimś i przybierać inne, nowe punkty widzenia. Lubię zrobić czasem krok wstecz i popatrzeć na sytuację świeżym okiem. To, że się ze sobą nie zgadzamy jest piękne! Mamy różne doświadczenia, żyjemy w różnych warunkach, ale mówimy tym samym językiem.

Nie podoba mi się natomiast, kiedy w dyskusji do głosu dochodzi Instynkt Kurzy i zamiast próbować się zrozumieć, oceniamy. Ty jesteś fajna, Ty nie. Ty mądra, a Ty głupia do imentu. Nie znam Cię, ale się wypowiem. Bo ja i moja paczka wiemy lepiej.
Widzę to wszędzie! Klepanie się nawzajem po plecach i przyklaskiwanie, gdy ktoś bez pardonu poddaje ostracyzmowi inną osobę to zwyczajny współudział. Nie musisz rzucać kamieniem – nawet jeśli go tylko podajesz, nadal uczestniczysz w czymś niedobrym.

A gdyby tak… wyjść poza schemat? Zamiast rozdziawić gotowy do wylewu krytyki dziób, zamknąć się i zastanowić? Rozważyć różne okoliczności i zwyczajnie, po ludzku, udzielić wsparcia?

Świat nadal czeka na mądrego szefa. Albo szefowe.

PS: tak, wiem, że na zdjęciu są głównie koguty. Fun fact o mnie: jestem również technikiem weterynarii-hobbystą.

Leave a Comment

Hej, Syreno Lądowa!

Zostaw swój e-mail, a nie przegapisz ani literki! Zapisz się na pierwszą całkowicie ciałopozytywną listę mailową.

Chcę się zapisać do Syreniej Poczty Niekoniecznie Lądowej (możesz się wypisać kiedy tylko zechcesz. Jeśli zechcesz!).

FreshMail.pl